Piłkarze BKS Stal na meczu siatkarek BKS Aluprof
W środę siatkarki BKS Aluprof rozgrywały rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu CEV. Na meczu dopingowali je piłkarze bialskiej Stali, których zapytaliśmy o to, jak się podobało.
Piłkarze i sztab szkoleniowy BKS Stal przebywają obecnie na obozie przygotowawczym do rundy wiosennej. Znaleźli jednak czas, by zajrzeć na halę przy ul. Karbowej i dopingować bielskie siatkarki w meczu ćwierćfinałowym Pucharu CEV. Jak się podobało?
Rafał Górak (trener): Gra i zaangażowanie dziewczyn były super. Szkoda tylko, że nie udało się awansować do kolejnej rundy. Byłem na meczu kobiet w siatkówce po raz pierwszy, ale było bardzo fajnie. Myślę, że będę zaglądał częściej. Muszę powiedzieć, że moja żona 20 lat temu grała w reprezentacji Śląska. Jestem pod wrażeniem hali. Był to fajny przerywnik w naszym obozie. Dziękujemy dziewczynom za wrażenia.
Damian Zdolski: Szkoda, że nie udało się awansować, bo było naprawdę blisko. Panowała bardzo fajna atmosfera, choć przez to, że hala jest taka duża gdzieś gubi się doping. Jeszcze trochę takich spotkań i kibiców powinno być jeszcze więcej. Mamy nadzieję, że skoro my byliśmy na meczu dziewczyn, to one wpadno również do nas na mecz. Zapraszamy.
Marcin Czaicki: Bardzo mi się podobało. Nie spodziewałem się, że siatkówka na żywo może być tak emocjonująca. Nie znam się jakoś szczególnie na siatkówce, ale parę razy dałem się ponieść emocjom. Zazdroszczę trochę naszym dziewczynom, że mimo tak młodego wieku mogą grać w europejskich pucharach na tak wysokim poziomie. Na pewno będzie to procentować w przyszłości.
Łukasz Antczak: Bardzo pozytywne wrażenia i fajne widowisko. Wielka szkoda, że dziewczyny nie awansowały do kolejnej rundy. Zadecydował chyba ten mecz na Ukrainie, bo złoty set to już loteria. Jeśli tylko czas pozwoli to będziemy wpadać na mecze naszych siatkarek częściej.







